Dobra organizacja = więcej czasu na rowerze!

Gdy jakiś czas temu pisałam, że nie mam czasu blogować, bo gram w badmintona, to… trochę żartowałam…

Rzeczywiście staramy się aktywnie spędzać czas wolny, ale od blogowania powstrzymują mnie głównie służbowe obowiązki.

Żeby z 24 godzin wysupłać czas na rower i spacery, trzeba być organizacyjnym ninja. Z pewnością nie mogę pochwalić się takim tytułem, ale i tak nieźle mi idzie.

Przede wszystkim lubię pracować w przyjemnych wnętrzach.

jak pracuję Whats in my bag 2Choć samo planowanie i organizowanie nie załatwia sprawy, bez list rzeczy do zrobienia nie poradziłabym sobie w natłoku obowiązków, dlatego przykładam do nich dużą wagę. 

Tutaj możesz ściągnąć moją LISTĘ RZECZY DO ZROBIENIA. Wystarczy wydrukować i pociąć.

wycinanie to do lista

Bardzo przydatna i pasująca kolorystycznie do moich palm :)

printable to-do list

No i ma rowerek…

No dobra, otoczyłam się przyjemnymi rzeczami i skrupulatnie notuję wszystkie rzeczy do zrobienia, ale… potem  nie ma zmiłuj – TRZEBA JE ZROBIĆ! Wracam do roboty!

A Ty jak się organizujesz, żeby mieć więcej czasu na rower?

Pozdrawiam,

A.

 

Szukam duuuużej torby

Tak się jakoś dzieje, że wiecznie wożę w torbie niemal całe biuro. Kalendarze, akta, strój służbowy, buty na zmianę i drugie śniadanie…

Szczerze mówiąc, moja teczka ma już dosyć. Musiałam ostatnio naprawiać w niej zamek.

Szukam więc idealnego rozwiązania, które załatwi sprawę: musi wiele pomieścić, wyglądać dość oficjalnie, wozić się rowerem i… mieć „to coś”.

Zastanawiam się nad jakąś miejską sakwą rowerową. Problem jest tylko taki, że te damskie są… w kwiatki, a te męskie są dość sportowe. Choć udało mi się wybrać parę w miarę uniwersalnych rzeczy. Zwłaszcza ta pierwsza, ale w brązie. (Wszystkie zdjęcia z rowerystylowe.pl - tam też można je kupić).

sakwa na rower miejskiAlbo jakaś normalna torba, byle pojemna. Tu też mam parę typów, choć skórzana torba w tym rozmiarze to już spory wydatek, wymagający przemyślenia.

Co powiesz o takich…

duża torba na rower

  1. http://lux4u.pl/product-pol-1073-Torebka-damska-ze-skory-Valentini-Lady-Concierge.html
  2. http://www.wardow.com/adax-cormorano-14-shopper-204892-black.html
  3. http://www.gino-rossi.com/on/akcesoria/torby/ac0137-grd-bgbg-9900-x/
  4. http://shop.nordstrom.com/s/longchamp-le-pliage-expandable-tote-nordstrom-exclusive/3190750

Ładne, prawda? Hmmm… wciąż do przemyślenia…

Ciekawe jak by się prezentowały w moim koszyku?

torba w koszyku rowerowym

Pozdrawiam,

A.

 

 

Jak tam plany na weekend?

U mnie niestety wciąż pod znakiem zapytania.

Na pewno jedziemy do Międzyzdrojów, bo mój dziadek ma urodziny. Zamierzamy wstać skoro świt, żeby dojechać bez stania w korkach. Zobaczymy, czy się uda.

Nie jestem miłośniczką polskiego wybrzeża latem, ale okazja skłania do największych nawet poświeceń :)

Ale niestety wisi również nade mną wizja spędzenia czasu przy komputerze. Takie są uroki posiadania własnej firmy – to moja decyzja i nie mogę się za to na nikogo obrażać.

Choć pogody czasem żal…

A zatem…

plany na weekendA jak tam u Ciebie?

Pozdrawiam,

A.

 

JEST GRANATOWA SUKIENKA!

Szczerze mówiąc, nie mam czasu blogować, ponieważ oddajemy się nowej namiętności, czyli grze w badmintona. Oczywiście do profesjonalistów wiele nam brakuje (na szczęście nie mamy siatki), ale frajda jest niesamowita. I można w to grać zawsze i wszędzie, np. w drodze powrotnej z pracy (nawet w spódnicy i żakiecie).

badminton

Ale do rzeczy…

Pisałam, że poszukuję granatowej sukienki, bo dla tak praktycznie myślącej kobiety jak ja to opcja absolutnie fantastyczna.

Szukałam, mierzyłam, frustrowałam się, umawiałam się już niemal na operację plastyczną, ale… W końcu znalazłam coś, w czym nie wyglądałam jak tłuściutki serdelek. Serio, jestem dość szczupłej budowy i ważę 54 kilo, a w większości przymierzanych sukienek wyglądałam jak ta szynka, co ją rzeźnik z trudem wbił w siatkę do wędzenia.
No ale w końcu wybrałam – sukienka bez rękawów z Mango.
O taka (ale on-line granat już wykupiono, więc zdjęcie nie do końca pasuje):

granatowa (?) sukienka

Prawda, że będzie mi się w niej świetnie pedałowało?!

Postaram się w niej wkrótce zaprezentować (po lekkim retuszu ;)).

A jak tam Twoja letnio-wyprzedażowa garderoba – dostosowujesz powoli swoją szafę do rowerowych wymogów?
Pozdrawiam,
A.